Hej :) Nazywam się Dawid i mam 17 lat. Mieszkam w Brzegu w woj.opolskim. Na początku chciałbym napisać Wam kilka słów o sobie. Zacznę od tego, że jestem straszną gadułą, swoją przyszłość wiąże z dziennikarstwem, gram na perkusji w swoim zespole muzycznym, przygotowujemy się do wydania naszej pierwszej płyty. Jaką osobą jestem? Heh...zawsze najciężej jest ocenić siebie samego... jestem zwariowany, zakręcony czasem szalony, ale przede wszystkim szczery to bólu, pomocny czasem wkurzający. Jestem jak niebo i piekło. Potrafię być miły, a potrafię być wredny. Nigdy nie oszukuje samego siebie. Wiem, że nie jestem idealny, ale akceptuje to. Szanuje siebie takiego jakim jestem. Nie chcę w sobie niczego zmieniać. Jeżeli Bóg chciał, aby był taki jaki jestem nie rozumiem po co jakieś głupie zmiany... Interesuje się muzyką, polityką, motoryzacją, sportem, mediami. Moimi idolami są takie osoby jak Freddie Mercury, Adam Małysz i Jan Paweł II. Każda z tych osób pochodzi z "innej" bajki, jednak, każda zrobiła rewolucję na świecie w swoich dziecinach. Mercury w muzyce, Małysz w skokach a Jan Paweł II zmienił światopogląd ludzi, pokazał że Bóg zawsze jest z Nami, kocha Nas i chcę abyśmy my też go kochali. Staram się być patriotą, jednak to co dzieje się w tym kraju przechodzi ludzkie pojęcie. Zaczynając od wszelakich służb kończąc na wieku emerytalnym. Dlatego zastanawiam się nad szukaniem lepszego życia w Niemczech. Niemiecki jako tako znam, potrafię się porozumieć na ulicy, więc myślę, że na początek mi to wystarczy. Może wróćmy na chwilę do mojej pasji jaką jest perkusja. Chcę, aby to były cenne słowa dla młodych ludzi, którzy myślą, że są beztalenciami. Mnie na perkusję natchnął Roger Taylor - perkusista Queen. Wtedy miałem pierwsza fazę na ten instrument jednak sobie odpuściłem... Gdy już zapomniałem o mojej pasji, kolega dał mi garnki i powiedział "spróbuj". Zaczynam uderzać w te garnki i słysząc, że coś mi wychodzi zakochałem się w tym instrumencie. Zaraz potem pobiegłem do domu i zacząłem oglądać solówki zarówno tych amatorskich jak i profesjonalnych perkusistów. Dopiero po roku nauki teoretycznej zdecydowałem się na zakup instrumentu. Wiem, że rok to dużo...jednak ogólną naukę teoretyczną obskoczyłem w parę miesięcy. Na początku nauczyłem się nazw poszczególnych bębnów, potem przyszedł czas na technikę grania tj.jak trzymać pałeczki itd. Krok po kroku poznawałem ten magiczny instrument zakochując się w nim... Dowiedziałem się co to metronom, hi-hat i inne "bajery". Resztę czasu zabił strach - o tak! Bardzo bałem się kupić perkusję, myślałem że jak to przyjdzie do domu, przeżegnam się i odeślę ją tam skąd ona przyszła. Heh..rzeczywistość okazała się zupełnie inna, usiadłem i zacząłem nawet poprawnie grać kawałek gdzie perkusji nauczyłem się na pamięć :) Mój kolega, który w moim zespole jest gitarzystą powiedział " To niemożliwe!. Stary, ty masz talent! " Zrobiło mi się miło, gdyż byłem pewny, że moje ciało nie ma wyczucia rytmu :) Warto zaznaczyć, że mój zespół powstał na początku maja a perkusję kupiłem miesiąc później... Dziś patrząc jak nasz zespół liczący pięć osób, prężnie się rozwija, wiem że była to dobra inwestycja i decyzja :) Jednak bardziej ciesze się z mojego Anioła, którego kocham ponad życie. Na tą dziewczynę czekałem całe życie, dziś będąc z nią czuje się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Kocham ją i to dla mnie jest najważniejsze ;) W swoim życiu podtrzymuje zasadę, że pieniądze to nie wszystko! Zdrowie, rodzina, przyjaciele...te wartości powinny być na pierwszym miejscu. Ktoś kiedyś mi powiedział takie słowa " Słuchaj Dawid, pieniądze zawsze można zarobić, możesz pójść do pracy, jednak pamiętaj zdrowia, miłości nie kupisz...". Mimo, że te słowa zostały wypowiedziane dobre kilka lat temu wciąż pamiętam jakby to było wczoraj, może dlatego że mam troszkę chore serduszko, ale nie lubię o tym rozmawiać :) Jakoś się przecież trzymam na tym świecie ;) Bez Mojej Ukochanej nie wybiorę się nigdy w tą ostateczną podróż do domu Ojca...
Dawidek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz