Hej :) W naszym świecie sprawą naturalną są pragnienia i marzenia. Przecież każdy z Nas o czymś marzy. Jest to potrzeba zarówno duchowna jak i materialna człowieka. Niejednokrotnie pokazujemy sobie samym, że dla spełnienia marzenia jesteśmy wstanie poświęcić bardzo wiele. Marzeniem może być każda rzecz. Dla jednego będzie to piękne czerwone Ferrari, dla drugiego kochająca żona. Wszystko zależy od tego jakimi jesteśmy osobami. Każdy z Nas nosi w sobie pragnienia. Nie ma na świecie człowieka, który by o niczym nie marzył. Każdy ma jakieś marzenie. Nie musi o tym nikomu nie mówić, wystarczy że nosi je w sobie...w swoim sercu. Jakie są moje marzenia? Te największe i najpiękniejsze są już spełnione - kochająca dziewczyna. Marzyłem również o zespole muzycznym i perkusji - również te marzenia zostały spełnione. Czego sobie życzyć? Dobrej pracy, godnej płacy oraz kochającej rodziny. Niby to tak nie wiele, a jednak trzeba na to pracować czasami całe życie...
Dawidek
Kulisy z życia nastolatka
Szukaj na tym blogu
wtorek, 14 sierpnia 2012
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Chodzący Anioł ♥
Witajcie ponownie ;) W życiu każdego człowieka, nadchodzi chwila kiedy czuje się pełnię szczęścia, gdy wszytko układa się po jego myśli a serce się raduję. Właśnie taki stan przeżywam w swoim życiu. Powiem Wam szczerze - dobrze mi z tym. Mam przy swoim boku kobietę moich snów, którą kocham nad życie. Przy niej czuje się szczęśliwy i bezpieczny. Gdy po raz pierwszy na szkolnej przerwie złapała mnie za rękę, moje serce zaczęło bić jak szalone, a mój wzrok zatopił się w jej oczach. Zakochałem się w Niej od pierwszego wejrzenia. Czułem, że trafiłem na odpowiednią osobę. Od razu postanowiłem się bliżej poznać z moim Aniołem. Z każdą minutą rozmów zakochiwałem się w niej coraz bardziej, aż doszło do tego, że w pierwszą sobotę czerwca wyznałem jej miłość. Bałem się tego - bałem się tego, że odrzuci moje uczucie, że nie będzie wstanie potrafić mi zaufać. Nawet nie wiecie jak bardzo się myliłem. Jej reakcja była lepsza niż mogłem sobie wymarzyć. Stała się rzecz piękna. Moja ukochana odwzajemniła mi to uczucie. Jak nigdy wcześniej na mojej twarzy pojawił się wyjątkowy uśmiech oraz łzy szczęścia. Pamiętam nasz pierwszy pocałunek. Był to najpiękniejszy moment w moim życiu. To właśnie wtedy poznałem boski smak jej ust... Dziś będąc z Nią wiem, iż była najlepszym wyborem w moim życiu. Kocham Ją! Kocham z Nią spędzać czas, przytulać, całować, obsypywać komplementami. Jest powodem bicia mojego serca. Jest powodem mojego życia! Jest najważniejsza. Moje serce należy tylko do Niej i jestem pewien, że nikt Jej tego nie odbierze. Każdego dnia widzę, że jej zależy. Każdego dnia wygrywa, bo sprawia, że Kocham ją coraz bardziej. Jest to piękne uczucie. Jest tematem numer jeden w moim życiu. W najgłębszych snach nie mogłem śnić o tak wspaniałej dziewczynie. Kocham ją bez żadnego układu. Chcę ją kochać, marzę o Tym. Jest pełnią mojego szczęścia, bez Niej nic nie istnieje. Dla mnie Miłość to Sylwia - odkąd jestem w Niej zakochany tak odbieram to uczucie. Miłość to Ona i Ja. Miłość to wytrwanie, szczęście, radość, elektryzujące doznanie, uczucie. Sylwia jest całym moim światem. Czy ją Kocham? Kocham szczerze! A w co wierzę? W miłość wierzę!...
Dawidek
Dawidek
sobota, 11 sierpnia 2012
Przyjaźń bezcenna jest!
Hej ;) Pewnie wielu z Was ma kogoś na kim może polegać. Taką osobę obdarowujemy dużym zaufaniem, okazujemy jej dużo ciepła, staramy się poświęcać jej czas, być przy niej, gdy nasz przyjaciel tego potrzebuję. Przyjaźni nie da się określić. Jest to coś w stylu rodzeństwa i miłości. Prawdziwy przyjaciel nigdy nie powie, że nie chce Ci pomóc. Zawsze będzie się starał. Ta wieź między ludźmi jest nierozerwalna. Prawdziwy przyjaciel powinien czasami wyrazić inne zdanie, dać tej drugiej osobie zimny prysznic. Nie może być drugim Tobą. Inaczej przyjaźń byłaby bez sensu. Po to dwoje ludzie się do siebie zbliża, aby razem tworzyć jedność i dążyć do idealności. Na prawdziwego przyjaciela czeka się bardzo długo, czasami aż całe życie, jednak uważam, że warto czekać. Niejednokrotnie przekonujemy się, że gdy wszyscy od Nas się obrócą, zostaną przy Nas tylko przyjaciele. Nie ważne ile ich będzie. Może być to jedna osoba, a mogą być cztery. To wszystko zależy kogo dopiszemy do tej niezwykłej listy. Kolejną kwestią jest przyjaźń damsko - męska. Taka przyjaźń istnieje, czasami nawet przyjaźń pomiędzy kobietą a mężczyzną przeradza się w miłość. Przeprowadzając wywiad o przyjaźni dowiedziałem się, że większość osób ma przyjaciela płci przeciwnej. Dla mnie nic w tym dziwnego... niezależnie od tego kim jesteśmy, każdy zasługuje na przyjaciela, choć jednego, po to by nigdy nie zostać sam. Pięknie o przyjaźni śpiewał zespół Queen w piosence " Friends will be friends". Warto znaleźć i przesłuchać ten kawałek. Kończąc chciałbym powiedzieć, że przyjaźń to nie zawsze szczęście i radość. To też czasami ból, rozczarowania, zawirowania. Jednak wierni sobie przyjaciele na zawsze będą przy sobie i nie ważne czy będzie to ktoś z płci przeciwnej, nie ważne czy będzie to jedna czy pięć osób. Przecież w życiu nie liczy się ilość, a jakość....
Dawidek
Dawidek
Miłość łaskawa jest...♥
Hej :) Teraz chciałbym opowiedzieć Wam o mojej ukochanej. Ten wyjątkowy Anioł ma na imię Sylwia, również jak ja ma 17 lat. Chodzimy do jednej szkoły. Zakochałem się od niej od pierwszego wejrzenia. Ideał...Piękna, mądra, dojrzała, naturalna...mogę tak mówić w nieskończoność... Jednak zastanawialiście się kiedyś czym dla Was jest miłość? Dla mnie jest to spełnienie marzeń, elektryzujące doznanie, stan duchowego uszczęśliwienia, poczucie bezpieczeństwa, zaufanie a przede wszystkim niezwykła chemia pomiędzy dwiema kochającymi się osobami. W miłości trzymam się zasady kochaj albo rzuć, ale nigdy nie zdradzaj. Jeśli będąc z kimś pokochałaś kogoś innego wybierz tego drugiego, bo gdybyś szczerze kochała tego pierwszego nigdy nie poczułabyś coś więcej do tego drugiego...albo inaczej... jeśli będąc z kimś podoba Ci się inna osoba (kochasz ją) nie wiesz co to miłość. Jesteś zauroczona! Wypadasz w aut! Game Over! Przykro mi! Nie można kochając, ranić się. Wiadomo...kłótnie były, będą i są w każdym związku. To jest normalne. Sztuką nie jest się pokłócić. Sztuką jest przyznać się do własnego błędu i powiedzieć " Skarbie, to moja wina, przepraszam, Kocham Cię...". Czy to tak dużo? Zobaczcie ile dziś zła, rozwodów wśród małżeństw. Popatrzcie ile 50 lat temu znaczyła miłość a ile dziś... Coraz bardziej obawiam się, że dla ludzi ślub staję się dobrą okazją do imprezy, zamiast do przysięgnięcia przed Bogiem " ... i że Cię nie opuszczę aż do śmierci...". Te słowa mają taką potężną moc, że nie jednej parzę łamie się głos, gdy mówią te słowa. Wiadomo, że jednym z czynników jest jeszcze stres, ale słowa, które mówimy przed Bogiem nie są głupią Kościelną regułką, tylko zobowiązaniem i deklaracją przed Tym na samej Górze! Warto o tym pamiętać! Lubię gdy między ludźmi wybucha namiętność, pożądanie tej drugiej połówki. Bliskość jest bardzo ważna. Prawdziwa miłość przetrwa wszystko, nikt i nic nie jest wstanie jej zabić i powstrzymać... Jakiej szukałem ukochanej? Heh...Takiej jaką mam teraz przy sobie! Naturalna, prawdziwa, szczera, kochająca,wierząca, wierna, mądra, dojrzała. Niby te wartości wydaję się być normalne, a pomyślcie jak trudną taką osobę spotkać na naszej drodze, prawda? Jestem prawdziwym szczęściarzem....
Dawidek
Dawidek
Czas się poznać
Hej :) Nazywam się Dawid i mam 17 lat. Mieszkam w Brzegu w woj.opolskim. Na początku chciałbym napisać Wam kilka słów o sobie. Zacznę od tego, że jestem straszną gadułą, swoją przyszłość wiąże z dziennikarstwem, gram na perkusji w swoim zespole muzycznym, przygotowujemy się do wydania naszej pierwszej płyty. Jaką osobą jestem? Heh...zawsze najciężej jest ocenić siebie samego... jestem zwariowany, zakręcony czasem szalony, ale przede wszystkim szczery to bólu, pomocny czasem wkurzający. Jestem jak niebo i piekło. Potrafię być miły, a potrafię być wredny. Nigdy nie oszukuje samego siebie. Wiem, że nie jestem idealny, ale akceptuje to. Szanuje siebie takiego jakim jestem. Nie chcę w sobie niczego zmieniać. Jeżeli Bóg chciał, aby był taki jaki jestem nie rozumiem po co jakieś głupie zmiany... Interesuje się muzyką, polityką, motoryzacją, sportem, mediami. Moimi idolami są takie osoby jak Freddie Mercury, Adam Małysz i Jan Paweł II. Każda z tych osób pochodzi z "innej" bajki, jednak, każda zrobiła rewolucję na świecie w swoich dziecinach. Mercury w muzyce, Małysz w skokach a Jan Paweł II zmienił światopogląd ludzi, pokazał że Bóg zawsze jest z Nami, kocha Nas i chcę abyśmy my też go kochali. Staram się być patriotą, jednak to co dzieje się w tym kraju przechodzi ludzkie pojęcie. Zaczynając od wszelakich służb kończąc na wieku emerytalnym. Dlatego zastanawiam się nad szukaniem lepszego życia w Niemczech. Niemiecki jako tako znam, potrafię się porozumieć na ulicy, więc myślę, że na początek mi to wystarczy. Może wróćmy na chwilę do mojej pasji jaką jest perkusja. Chcę, aby to były cenne słowa dla młodych ludzi, którzy myślą, że są beztalenciami. Mnie na perkusję natchnął Roger Taylor - perkusista Queen. Wtedy miałem pierwsza fazę na ten instrument jednak sobie odpuściłem... Gdy już zapomniałem o mojej pasji, kolega dał mi garnki i powiedział "spróbuj". Zaczynam uderzać w te garnki i słysząc, że coś mi wychodzi zakochałem się w tym instrumencie. Zaraz potem pobiegłem do domu i zacząłem oglądać solówki zarówno tych amatorskich jak i profesjonalnych perkusistów. Dopiero po roku nauki teoretycznej zdecydowałem się na zakup instrumentu. Wiem, że rok to dużo...jednak ogólną naukę teoretyczną obskoczyłem w parę miesięcy. Na początku nauczyłem się nazw poszczególnych bębnów, potem przyszedł czas na technikę grania tj.jak trzymać pałeczki itd. Krok po kroku poznawałem ten magiczny instrument zakochując się w nim... Dowiedziałem się co to metronom, hi-hat i inne "bajery". Resztę czasu zabił strach - o tak! Bardzo bałem się kupić perkusję, myślałem że jak to przyjdzie do domu, przeżegnam się i odeślę ją tam skąd ona przyszła. Heh..rzeczywistość okazała się zupełnie inna, usiadłem i zacząłem nawet poprawnie grać kawałek gdzie perkusji nauczyłem się na pamięć :) Mój kolega, który w moim zespole jest gitarzystą powiedział " To niemożliwe!. Stary, ty masz talent! " Zrobiło mi się miło, gdyż byłem pewny, że moje ciało nie ma wyczucia rytmu :) Warto zaznaczyć, że mój zespół powstał na początku maja a perkusję kupiłem miesiąc później... Dziś patrząc jak nasz zespół liczący pięć osób, prężnie się rozwija, wiem że była to dobra inwestycja i decyzja :) Jednak bardziej ciesze się z mojego Anioła, którego kocham ponad życie. Na tą dziewczynę czekałem całe życie, dziś będąc z nią czuje się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Kocham ją i to dla mnie jest najważniejsze ;) W swoim życiu podtrzymuje zasadę, że pieniądze to nie wszystko! Zdrowie, rodzina, przyjaciele...te wartości powinny być na pierwszym miejscu. Ktoś kiedyś mi powiedział takie słowa " Słuchaj Dawid, pieniądze zawsze można zarobić, możesz pójść do pracy, jednak pamiętaj zdrowia, miłości nie kupisz...". Mimo, że te słowa zostały wypowiedziane dobre kilka lat temu wciąż pamiętam jakby to było wczoraj, może dlatego że mam troszkę chore serduszko, ale nie lubię o tym rozmawiać :) Jakoś się przecież trzymam na tym świecie ;) Bez Mojej Ukochanej nie wybiorę się nigdy w tą ostateczną podróż do domu Ojca...
Dawidek
Dawidek
Subskrybuj:
Posty (Atom)